wtorek, 4 stycznia 2011

Wybaczam ci że jesteś facetem, wybaczam sobie że jestem kobietą

Autorem artykułu jest marcin kurnik


"Wybaczam ci że jesteś facetem, wybaczam sobie że jestem kobietą; wybaczam ci że jesteś kobietą, wybaczam sobie że jestem facetem” - radykalne wybaczanie w związku.

"Wybaczam ci że jesteś facetem, wybaczam sobie że jestem kobietą; wybaczam ci że jesteś kobietą, wybaczam sobie że jestem facetem” - radykalne wybaczanie w związku.

Kiedy poznałem Becinkę, Radykalne Wybaczanie było obecne w moim życiu i to na dobre, zmieniało się coraz więcej, a każdy dzień przynosił kolejne zmiany. Nasze spotkanie było kolejną. Od pierwszej chwili zastanawiałem się jak to że oboje jesteśmy trenerami wpłynie na nasze wspólne życie, jak RW zakotwiczy się w naszym związku, czym nas obdarzy, czego pozbędzie. Jak będziemy stosować to co trenujemy sami w naszej powstającej rodzinie. Dziś chyba jestem gotowy podzielić się tym co dostaliśmy wzajemnie od siebie. Postaram się opowiedzieć jak RW zaistniało i wpływało na naszą miłość. Uczestnicząc w szkoleniu trenerskim przyswajaliśmy sobie teorię Radykalnego Wybaczania, a to dawało nam możliwość postrzegania naszych wzajemnych relacji z perspektywy i przez pryzmat RW (tych którzy nie wiedzą czym jest RW zachęcam do lektury książki). Ja byłem i jestem „wyznawcą arkusza” Becina wolała 13 kroków lub 4 kroki. I tych technik używaliśmy na co dzień, dosłownie na co dzień. Mieliśmy taki pomysł wspólny, by nie kłaść się z problemem, by nie zostawiać czegoś nie dopowiedzianego do jutra. By najmniejsze zadry załatwiać na bieżąco korzystając właśnie z 4 kroków (ci którzy czytali książkę wiedzą że jest to narzędzie które, składa się z czterech kroków - etapów przez które przechodzimy, kiedy spotka nas coś złego. Skutecznie zastosowane, nie pozwala nam trafić "do krainy ofiar").
Pomocne było nam nasze wzajemne zakochanie i miłość, wzajemnie pielęgnowaliśmy i korzystaliśmy z umiejętności i pięknych cech (łagodność, wyrozumiałość, ) to wzmagało naszą miłość do siebie wzajemnie jak i do siebie samych. Arkusze pisaliśmy zazwyczaj wieczorem na początku było ciężko powiedzieć sobie wzajemnie – napisz sobie na mnie arkusz, (bo jakże to – jeżeli tak powiem to 1. przyznam się do winy, 2. co ona sobie pomyśli?, 3. jeżeli napisze to co tam będzie się działo)
A jednak kiedy rozmawialiśmy o arkuszach opowiadaliśmy sobie o tym co nam dały nim poznaliśmy się, i postanowiliśmy skorzystać z możliwości jaką jest wyrażanie i transformowanie emocji w sposób pisany, (przyznam, że po pierwszym arkuszu prócz ulgi poczułem, jakbym kochał Becine jeszcze bardziej i takie uczucie towarzyszyło mi za każdym razem). Arkusze pisaliśmy osobno słuchając muzyczki, a wspólnie paliliśmy je.
Razem słuchaliśmy 13 kroków (jest to narzędzie bardzo przydatne do codziennej pracy nad sobą. nagranie można słuchać na przykład wracając z pracy, albo przed snem, aby pozbyć się napięcia, zgromadzonego podczas dnia).
Razem też graliśmy w grę SATORI często zapraszając przyjaciół i znajomych do gry. No i razem trenowaliśmy na treningach.
Istotą było dla nas twierdzenie, że za każdym razem gdy komuś wybaczamy – sobie wybaczamy kolejną cząstkę siebie. I tak powoli, aczkolwiek zdecydowanie, tyle ile byliśmy w stanie wybaczaliśmy innym, sobie wzajemnie i sobie samym. Pamiętam jak razem postanowiliśmy wypisać wszystkie stereotypy dotyczące mężczyzny i kobiety, każde z osobna pisaliśmy i kiedy porównaliśmy sobie okazało się że dźwigamy podobne przekonania, często zupełnie nie nasze, zupełnie nam nie potrzebne. Życie codzienne dawało nam świetny poligon do zamiany, transformacji emocji na miłość, i tak było do naszych wspólnych ostatnich dni, myślę sobie, że jedno drugiemu daliśmy tyle miłości ile można sobie wymarzyć w najgłębszych snach. Wielki wkład w jakość i intensywność naszej miłości miało Radykalne Wybaczanie. Dziś pozostały mi piękne wspomnienia, doświadczenia miłości bezgranicznej, bezwarunkowej, czasami myślę że ciężko jest zamknąć to co spotkało mnie w jednym słowie,(gdy tracę wiarę w jakość słów) ale jeżeli mam powiedzieć jednym słowem to spotkałem, doświadczyłem miłości. Wiem, że pomiędzy dwojgiem ludzi jest ona możliwa.

Zapraszam na trening radykalnego wybaczania.
Aby droga przez życie stawała się pięknym szlakiem, a dłoń partnera nie drażniła twojej własnej. Skorzystamy z narzędzi RW ( 4 kroki, arkusz Radykalnego Wybaczania i inne).
Czas ruszyć swój piękny szlachetny tyłek (dosyć kopniaków).
Pamiętaj zrobisz tyle ile zechcesz, ukochasz to co z siebie wyciągniesz.
W trakcie przetrenujemy nasze piękne (czasami zapomniane) umiejętności: łagodność, łaskawość, dawanie i poczucie bezpieczeństwa, wybaczenie, miłość.
www.naradykalnymszlaku.pl , www.marcinkurnik.radykalnewybaczanie.com.pl

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz