niedziela, 27 lutego 2011

Pierścionki, obrączki, biżuteria do sukni ślubnej

Autorem artykułu jest Katarzyna Sowa


Jak wybierać pierścionki czy obrączki? Jaką biżuterię dobrać do sukni ślubnej.
Jak dobierać pierścionki i obrączki?

Jak wybierać pierścionki czy obrączki? Wedle gustu – to na pewno. Wedle możliwości finansowych – to także… ale to nie wszystko. Warto pamiętać również (a może przede wszystkim) o odpowiednim dopasowaniu ozdoby do dłoni… jej kształtu i wielkości. Zasada jest prosta – delikatne subtelne pierścionki, czy bardzo wąskie obrączki prezentują się znacznie lepiej na dłoniach małych, o drobnych, szczupłych palcach. Biżuteria bardziej okazała – większa, cięższa, grubsza… korzystnie wygląda na dłoniach nieco masywniejszych i palcach o większym obwodzie. Warto o tym pamiętać zwłaszcza wówczas, gdy na przykład kupujemy prezenty lub… pierścionki zaręczynowe (bez udziału narzeczonej). Mała biżuteria na dużej dłoni ‘zniknie’ i spotęguje dodatkowo efekt ‘masywności’ palca. Z kolei zbyt duże pierścionki czy obrączki na bardzo delikatnym palcu, będą przytłaczające i ‘odejmą’ dłoni subtelności.

Biżuteria do sukni ślubnej – jak dobrać?

Dobrze dobrana do sukni ślubnej biżuteria musi uwzględniać nie tylko rodzaj urody panny młodej (kolor skóry, sylwetkę, kształt twarzy, dłoni, ramion, długość szyi, etc), ale także (a może przede wszystkim) krój jej stroju. Oto kilka fundamentalnych zasad, jakimi należy kierować się dopierając ozdoby do sukni ślubnej.

1. Biżuteria ślubna do sukni zabudowanej pod szyją…

To przede wszystkim kolczyki (lub klipsy) oraz bransoletka (jeśli suknia nie jest z długim rękawem). W przypadku takiej kreacji zakładanie jakichkolwiek naszyjników jest zbędne, natomiast bransoletka i coś ładnego na uszach może być świetnym dopełnieniem całości. Kolczyki dobieramy zależnie od kształtu twarzy i fryzury panny młodej. Przy włosach upiętych do góry, odkrytej szyi i niezbyt pociągłej twarzy pięknie wyglądać będą dłuższe kolczyki. W przypadku fryzury, w której włosy opadają na policzki i szyję, poleca się kolczyki krótsze.
2. Biżuteria do sukni z dekoltem…
Tu zawsze dobrze będzie wyglądał delikatny wisiorek. Mniejszą uwagę należy skupić na kolczykach czy klipsach, lepiej zastanowić się na przykład nad kompletem biżuterii składającym się z ozdoby na szyję i na nadgarstek (jeśli rękaw sukni nie jest długi).
3.  Biżuteria do sukni z gorsetem (odkryte ramiona)…
Tutaj można pokusić się nawet o jakiś spektakularny naszyjnik, który przyciągnie i skupi uwagę na górnych partiach ciała panny młodej. Przy wyborze takiej ozdoby nie ma sensu zwykle decydować się na inne – równie spektakularne ozdoby. Dopuszcza się w takim przypadku ewentualnie delikatną bransoletkę. Warto pamiętać bowiem o złotej zasadzie – im mniej, tym lepiej.

---
    Pierścionki, obrączki, biżuteria do sukni ślubnej…


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 14 lutego 2011

Miłość - nie tylko na Walentynki!


Autorem artykułu jest Ewelina Szczecińska


O miłości i uczuciach mówi się dużo... zwłaszcza tuż przed samymi Walentynkami i w dniu 14-ego lutego, kiedy to właśnie obchodzone jest święto zakochanych. Warto chyba jednak o miłości myśleć i mówić nie tylko "od święta".
Żyjemy w coraz większym biegu i na chwile refleksji coraz rzadziej mamy czas. Na pierwszym planie wiele osób stawia pracę, karierę i dążenie do sukcesu, a założenie rodziny czy sformalizowanie związku odkłada "na później". Na prawdziwą miłość zaczyna brakować czasu, a romantyzm kojarzy się raczej z serialami telewizyjnymi niż doświadczeniami z życia. O miłości wiele osób przypomina sobie tuż przed Walentynkami - a i to za sprawą komercjalizacji tego święta i wszechobecnych "serduszek" i haseł w stylu "Podaruj prezent swojej Walentynce", niż z potrzeby serca.

Zwolnijmy

Warto na chwilę zatrzymać się w dzikim pędzie codziennego życia i przez chwilę zastanowić się nad swoimi priorytetami. Praca, nauka, kariera - są niewątpliwie ważne, czy jednak nie poświęcamy im zbyt wiele czasu? Czy przypadkiem po ciężkim dniu nie wracamy do pustego domu? A nawet jeśli ktoś na nas czeka, to czy poświęcamy tej osobie tyle czasu i uwagi, na ile ona zasługuje? Dobrze jest postawić sobie także inne pytania - jak często mówimy o uczuciach i jak często je okazujemy? Kiedy ostatni raz zabraliśmy naszego partnera lub partnerkę na romantyczną kolację, kiedy urządziliśmy sobie wieczór przy świecach? Czy przypadkiem w nasze życie nie wdarła się monotonia i szarość? Czy nie czujemy zbyt często dziwnej pustki i smutku...?

Kochajmy... kochać!

Wielu psychologów i socjologów zwraca uwagę na rolę miłości i przyjaźni w naszym życiu. Uczucia te są niezbędne właściwie każdemu człowiekowi. Gdy czujemy się kochani, jednocześnie czujemy się akceptowani, bezpieczni, szczęśliwsi. Dlatego też nie bójmy się mówić o uczuciach i nie zapominajmy o miłości. Dzięki niej czujemy się lepiej i sprawiamy, że lepiej czują się inni - ci, których darzymy tym niezwykłym uczuciem. A kochamy codziennie, nie tylko w Walentynki. Zatem mówmy sobie nawzajem "kocham" - każdego dnia, a nie tylko od święta.
---
http://www.i-love-you.pl - serwis dla tych, którzy kochają kochać... nie tylko w Walentynki

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 10 lutego 2011

Romantyczne pomysły na Walentynki

Autorem artykułu jest Iwona Sobieraj


14 lutego miłość czuć w powietrzu. Jeśli się dobrze postarasz, w ten szczególny dzień każde marzenie może się spełnić. Nie poprzestawaj na bukiecie czerwonych róż lub czekoladkach. W ten dzień masz moc spełniania marzeń. Jesteś na to gotowa(y)? Jeśli nie, tutaj znajdziesz kilka podpowiedzi. Pod...
14 lutego miłość czuć w powietrzu. Jeśli się dobrze postarasz, w ten szczególny dzień każde marzenie może się spełnić. Nie poprzestawaj na bukiecie czerwonych róż lub czekoladkach. W ten dzień masz moc spełniania marzeń. Jesteś na to gotowa(y)? Jeśli nie, tutaj znajdziesz kilka podpowiedzi.


Podpowiedzi dla niej:


1. Napisz kilka romantycznych karteczek. Pochowaj je w różnych miejscach, tam gdzie on z pewnością zajrzy. Bądź kreatywna. Przyczep do puszki piwa w lodówce, do mydła w łazience, włóż do portfela, kieszeni marynarki, samochodu, jego ulubionego kubka. Niech się zastanawia czy po otwarciu szafki nie wysypie mu się kolejna na głowę 

2. Kup cały sezon jego ulubionego serialu na DVD. I najważniejsze, oglądaj go razem z nim, nawet jeśli to będzie ,,Rambo’’ w 100 odcinkach.

3. Stwórz waszą romantyczną historię ze zdjęć, listów, biletów itp. Weź (najlepiej dużą – A4, A3) kartkę papieru i zrób collage. Powklejaj zdjęcia, romantyczne listy lub maile, przepisz sms-y. Jeśli macie jakieś pamiątki z podróży dodaj je również, np. bilety wstępu, zasuszone kwiaty itp. Kiedy skończysz opraw to w piękną ramkę i podaruj mu podczas romantycznej kolacji.

4. Podaruj mu Kamasutrę i … przetestuj z nim wieczorem 

5. Zrób coś całkowicie niespodziewanego!

6. Namaluj sprayem na jego samochodzie: Kocham cię ! Uwaga: użyj zmywalnego sprayu.

7. Umów się ze znajomymi na zamianę mieszkań w Walentynki. Po południu przygotuj tam romantyczną kolację z jego ulubioną potrawą. Kiedy twój ukochany wróci do domu, oznajmij mu, że masz dla niego niespodziankę. Zawiąż mu oczy i zawieź do mieszkania przyjaciół. Wprowadź do środka. W pokoju powinien panować romantyczny nastrój, świece, muzyka itp. Wtedy pozwól mu zdjąć opaskę z oczu… I bluzkę z ciebie…

8. Weź książkę którą aktualnie czyta twój partner. Czerwonym długopisem podkreśl litery tak aby wyszło miłosne wyznanie, np. I love you.

9. Napisz miłosne opowiadanie z Wami w roli głównej, nie szczędź pikantnych szczegółów.

10. Wykup domenę internetową z imieniem i nazwiskiem twojego chłopaka. Stwórz tam stronę waszego związku. Wklej zdjęcia, poezję, wspomnienia, rzeczy które lubicie itp. Kiedy twój partner będzie siedział przy komputerze spytaj czy sprawdzał kiedyś czy ma ,,swoją’’ stronę. Jak myślisz, będzie zaskoczony?
Nadal nIe masz pomysłu na prezent dla Niego:
100-pomyslow-na-prezent-dla-mezczyzny
Podpowiedzi dla niego:

1. Jeśli przed Walentynkami musicie rozstać się na kilka dni np. z powodu wyjazdu służbowego, powiedz jej że bardzo się o nią martwisz i chcesz podarować jej osobistego bodyguarda i… podaruj jej pluszowego misia.

2. Zadzwoń do jej rodziców lub rodzeństwa, dowiedź się o czym marzyła w dzieciństwie. I kup jej to! Może to była lalka-królewna a może czerwone korale?

3. Ten pomysł jest dość kosztowny, ale bardzo skuteczny. Zamów w kwiaciarni kilka bukietów kwiatów (mogą być małe) i zleć wysyłanie ich co godzinę do jej pracy. Idealnie byłoby 8 bukietów na 8 godzin pracy. Efekt murowany!

4. Pisz do niej romantyczne listy. Zacznij co najmniej tydzień przed Walentynkami i codziennie wysyłaj jeden. Pamiętaj o eleganckiej papeterii. Możesz też listy spryskać perfumami.

5. Jeśli rano to ty pierwszy korzystasz z łazienki, napisz jej wyznanie miłosne na lustrze. Uważaj żeby nie użyć jej ulubionej szminki

6. To będzie dość trudne. Kup dużo róż lub samych płatków. Przed jej powrotem z pracy posyp płatkami drogę do waszego domu. Zacznij od chodnika przed blokiem, czy furtki do domu. Płatki mają ciągnąć się aż do samego… łóżka, lub stołu z romantyczną kolacją przygotowaną oczywiście przez ciebie.

7. Jeśli twoja dziewczyna ma ulubiony program lub stacje radiową, zadzwoń do nich i wyznaj jej miłość na antenie. Będzie zachwycona!

8. Przygotuj jej Spa w swojej wannie. Zrób dla niej kąpiel w pachnącej pianie, poustawiaj świece, włącz muzykę, zrób jej masaż stóp. Po wyjściu z kąpieli kontynuuj masaż ciała z pachnącymi olejkami. Będzie prosiła o jeszcze 

9. A może już czas na pierścionek z brylantem?

10. Napisz dla niej romantyczny wiersz. Ale pamiętaj że musisz się postarać, zwykła rymowanka odpada, przyniesie fatalny efekt. Przed Walentynkami zarezerwuj stolik w waszej ulubionej knajpce i zaproś ją na kolację przy świecach. W odpowiednim momencie zadeklamuj wiersz, najlepiej z pamięci.
Szczęśliwych Walentynek!
---
http://www.DarmowyKurs.JakZrozumiecFaceta.pl
100-pomyslow-na-prezent-dla-mezczyzny

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 4 lutego 2011

Inspiracje Miłości

Autorem artykułu jest marcin kurnik


Na inspiracje miłości składały się dni miesiące i kolejne piękne lata mojego życia - czasami smutnego często radosnego - ale zawsze pięknego, zawsze mojego, którego nie zamieniłbym na żadne inne życie. na inspiracje miłości składają się moje doświadczenia, moje spotkania z ludźmi, moja indywidualna droga - INSPIRACJA - ....
Na inspiracje miłości składały się dni miesiące i kolejne piękne lata mojego życia - czasami smutnego często radosnego - ale zawsze pięknego, zawsze mojego, którego nie zamieniłbym na żadne inne życie. na inspiracje miłości składają się moje doświadczenia, moje spotkania z ludźmi, moja indywidualna droga - INSPIRACJA - nie jest odwzorowaniem, nie jest też powiedzeniem CI - zrób tak jak ja zrobiłem - pozwól się zainspirować i zrób jak chcesz, na moje INSPIRACJE składały sie doświadczenia z bardzo wielu lat mego życia, wiele z nich pojawiało się na chwilę wiele zagościło na dobre, a wszystkie prowadziły mnie moją drogą i choć był czas kiedy ścieżka prowadziła mnie przez krainę gdzie zdawało się mi że Bóg - obrócił się ode mnie - i znęcał się nade mną, czas, spotkani ludzie, pokazały mi ze to ja obracałem się od niego biegnąc na oślep.
Rozmowa z Panem Bogiem

Czekałeś na mnie cierpliwie
Przez długi czas
Dałeś mi mylić się
I błądzić
I byłeś przy mnie
kiedy piłem,
kłamałem,
kradłem i ćpałem
patrzyłeś na mnie
gdy próbowałem
życie sobie odebrać
słuchałeś, kiedy
bluźniłem, kląłem
plułem
i gdy mówiłem
że znać Cię nie chcę
czekałeś na mnie cierpliwie
z ufnością
że ziarno nie stanie się plewem
dałeś mi tarzać się w błocie
i w gnoju tonąć
i życie swe w bagno zamieniać
czekałeś na mnie cierpliwie
bym sam
odnalazł drogę do ciebie
abym zaufał ponownie
tak jak kiedyś
jak dziecko?
( 03)
fragment z książki Inspiracje Miłości

niebawem do nabycia w księgarniach, więcej informacji pojawi się tutaj na stronie w aktualnościach, w zakładkach treningi, i wydarzenia,
....

Pisałem to wszystko jako maleńkie cząstki – rozwijałem myśli, opisywałem doświadczenia jakie mnie spotykały. Cząstki te składały się w coraz to dłuższą opowieść. Któregoś dnia Pani redaktor zaproponowała, abym rozwinął te myśli i złożył wszystko w całość. Tak zrodziła się myśl o książce. Zachwyciła mnie i troszkę zaskoczyła. Napisałem wówczas e-maila do Anuli i w odpowiedzi dostałem piękne zdanie;„cieszę się, że książka wybrała ciebie”, i wtedy stało się – puściłem chęć pisania książki i pozwoliłem: niech płynie, niech się dzieje. Tak powoli dochodziły kolejne cząstki, kolejne fragmenty. Któregoś dnia w z tych małych puzzli zaczęła układać się całość. Zaprosiłem do korekty moją przyjaciółkę Dorotkę (tu wielki pokłon i ogromne buziaki). DO spędziła wiele czasu ze mną na skypie, w cyberprzestrzeni i na telefonie. Cierpliwie pomagała stawać się temu wszystkiemu książką. Zaprosiłem też uczestników moich treningów do podzielenia się swoimi refleksjami, swoimi opowieściami – tak powstał rozdział „Problemy i radości”, za co posyłam wielkie „DZIĘKUJĘ”. Każde Wasze doświadczenie, informacja zwrotna weryfikuje moją pracę, ukazuje mi te miejsca, w których mam szanse coś poprawić, coś zrobić lepiej. Każda wasza opowieść zachwyca mnie i utwierdza w pięknie życia, w mocy, jaką nosimy w sobie. Przeczytałem wiele inspirujących książek, spotkałem wielu pięknych i wspaniałych ludzi. INSPIRACJA – słowo, które stało się bardzo dla mnie istotne, stało się sposobem na dostrzeganie czegoś więcej w każdej sekundzie mego życia.

Przez długi czas szukałem swojej ścieżki naśladując, powielając drogi innych. Dopiero, gdy w tych wszystkich ścieżkach, drogach nie potrafiłem odnaleźć siebie zrozumiałem, że wszystko to miało mnie zainspirować w poszukiwaniu własnej ścieżki. Sporo czasu zajęło mi skupianie się na doskonałości w każdej technice, jaką poznawałem, na instrukcjach, szczegółach, i byłem tak obecny w tych technicznych cząstkach, że nie zwracałem uwagi na to, co niesie w sobie możliwość medytacji, oddychania, BYCIA. Krytykowałem się i zniechęcałem, kiedy moje oczekiwania się nie spełniały.

Później wybrałem ucieczkę w złudzenia, w świat, który stawał się piekłem. Stawał się? Nie, sam stworzyłem sobie piekło, sam siebie pchałem do krawędzi, na której dopiero mogłem dokonać wyboru: życie czy ŻYCIE. W tym czasie spychałem wszystko na innych: odpowiedzialność za to, co dobre i złe w mym życiu mieli wziąć inni ludzie. Większość nie chciała.

Szedłem więc ścieżką doskonałości i drogą ucieczki, a obie doprowadziły mnie dopiero do miejsca, w którym usiadłem na tyłku i zapytałem sam siebie czego tak naprawdę JA chcę? Po wielu latach katowania siebie, odpuściłem – i wtedy dopiero zaczęło się dziać. Książki pojawiały się same, napotykani ludzie wnosili za każdym razem kolejny piękny element; życie stawało się przygodą, a kolejne doświadczenia przestawały być uczuciem kary boskiej. Chcę WAM WSZYSTKIM podziękować z całego serca za spotkanie. Za inspirację, która doprowadziła mnie właśnie do tego miejsca i prowadzi dalej.

Potraktuj następne strony jako moją opowieść, jako moją ścieżkę i zabierz, co zechcesz. Nie mam zamiaru opowiadać Ci: te techniki, te narzędzia sprawią, że twoje życie się odmieni. Nie mam zamiaru mówić Ci, co masz robić i co się stanie – to TWOJE PIĘKNE I NIEPOWTARZALNE ŻYCIE. A to, co jest dalej jest zbiorem moich doświadczeń, moich spotkań. Jeżeli zechcesz skorzystać – skorzystaj, jeżeli zechcesz napisać do mnie i podzielić się tym, co wykorzystałeś - napisz. Także o swoich wątpliwościach.

Techniki Radykalnego Wybaczania, które stosuję w moim życiu i spotkaniach z innymi, sprawiły ogromne zmiany w mym życiu. Ale tylko ich stosowanie daje efekty. Spotkanie z autorem tej książki, Colinem oraz jego żoną było istotnym krokiem w mym życiu, utwierdziło mnie w mej drodze. Książka i wiedza nie jest najważniejsza – chęć i działanie oraz łagodność wobec siebie samego, sprawiły, że RW zakotwiczyło się w moim życiu i pozwoliło mi przejść przez najróżniejsze doświadczenia.

Być obecnym w moim życiu – nie uciekać- oto moja dewiza. A nawet, gdy lęk zatrzymuje mnie na chwile – ruszam dalej, podejmuje przygodę. Dziś, kiedy patrzę wstecz na moje życie stwierdzam, że nie zamieniłbym go na żadne inne. Dziś, kiedy staję z chwilą obecną twarzą w twarz – zabieram tyle ile potrafię. Dziś, kiedy patrzę w przód czuję ufność – ufam, że ten, który „JEST” zna całą moją drogę- ja poznaję ją w maleńkich odcinkach. I to jest najpiękniejsze.

www.naradykalnymszlaku.pl
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Coś dla Ciebie

Przypowieści z przesłaniem na Twojego e-maila!

Całkowicie za darmo! Każdemu potrafią poprawić humor!

Email :
Imię :
Zgadzam się z Polityką Prywatności