czwartek, 14 kwietnia 2011

Jak wychować sobie mężczyznę? Część II.

Autorem artykułu jest Piotr Mart


Dowiedz się jak odpowiednim zachowaniem pozytywnie wpływać na mężczyznę.
Niniejszy artykuł to fragment poradnika dla kobiet pt.: „Mężczyzna od A do Z”.

Przykład pozytywny


Podobnie jest, jeśli chodzi o pozytywna zmianę w zachowaniu mężczyzny
bez udziału negatywnych emocji. Wyobraź sobie, że chcesz nauczyć mężczyznę piec ciasto. Oczywiście nie zaczniesz płakać, by ten chciał upiec
ciasto. Byłoby to zbyt sztuczne i pewnie mężczyzna tak by to odebrał. By
zechciał piec ciasto, ilekroć go o to poprosisz, musisz zacząć od...

Prośby

Tak, prośby, a nie żądania czy polecenia. Kiedy wydajesz mu polecenie,
pozbawiasz go ważnego uczucia — uczucia bycia potrzebnym. Kiedy mężczyzna
ma wybór, może poczuć się potrzebny. Zatem mówisz do mężczyzny:

„Kochanie, czy upiekłbyś na jutro pyszne ciasto?”. Oczywiście to,
że go poprosisz, nie oznacza, że on porzuci wszelkie dotychczasowe
zajęcia (oglądanie meczu piłki nożnej) i zacznie piec sobotnie ciasto. Nie
— byłoby to za proste. Teraz powinnaś zacząć...

Stopniowania


Mężczyzna może uznać, że pieczenie ciasta jest zajęciem mało męskim
i zwyczajnie nie zechce spełnić Twojej prośby. Teraz, by mimo wszystko
przekonać go do tak mało męskiego zadania, musisz stopniować, tak by
zrozumiał, jak bardzo jest potrzebny. Musisz wyrazić, jak bardzo jest niezbędna jego pomoc przy pieczeniu ciasta, a on sam niezastąpiony. Oto
prosty przykład:

— Kochanie, czy zechcesz upiec ciasto na jutro?
— Nie teraz, jestem zajęty (oglądaniem telewizji). Może jutro?
— Jutro rano wpadną do nas z wizytą Ela i Tomek. Możesz upiec dzisiaj?
Bardzo byłbyś mi pomocny.

— No dobrze, ale za chwilę (gdy skończy się mecz).
— Dziękuję. Twoja pomoc jest niezastąpiona, a i nikt nie piecze takich
pysznych ciast jak ty, kochanie. (Wzmocnienie pozytywne).

Oczywiście w powyższym przykładzie mogłabyś nadal stopniować potrzebę,
tak by ten przerwał oglądanie meczu — jednak czy warto aż tak się
wysilać, tłumacząc mężczyźnie, jak bardzo jest Ci potrzebna jego pomoc,
i to akurat wtedy, gdy on ogląda mecz? To, czy warto — sama już musisz
osądzić. Kiedy już wykona Twoje polecenie i upiecze ciasto — następnym
etapem jest...

Wzmocnienie pozytywne


Tak jak już pisałem nieco wcześniej, każde pozytywne zachowanie wymaga
wzmocnienia pozytywnego. Nie traktuj tego jako obowiązku, który
mężczyzna ma wpisany w kontrakcie, kiedy wiąże się z kobieta. Jeśli nie
zastosujesz wzmocnienia pozytywnego — efektem będzie to, że zawsze
będziesz musiała prosić mężczyznę, a efekt tej prośby zazwyczaj będzie
mało zadowalający i niewspółmierny do wysiłku, jaki włożysz w to, by
spełnił Twoją prośbę. Jeśli będziesz stosować wzmocnienie pozytywne, to
będziesz mogła zauważyć wiele pozytywnych zmian w zachowaniu mężczyzny

Z czasem nie będziesz musiała wspominać mężczyźnie o weekendowym
cieście, ale często będziesz mogła spotkać się z pytaniem typu:

„Kochanie, czy nie trzeba upiec na jutro ciasta?”.

Wzmocnienie pozytywne jest rodzajem nagrody. Bez tej nagrody mężczyzna
konkretną czynność będzie kojarzył z przymusem, czymś mało
przyjemnym, rzeczą, której wykonania będzie unikał.

Jak rodzi się lenistwo?


Lenistwo u każdego człowieka, a nie tylko u mężczyzny, jest skutkiem —
nie przyczyną. Jeśli człowiekowi wykonanie konkretnej czynności kojarzyć
się będzie wyłącznie z przykrymi rzeczami, to będzie unikał jej wykonania.
Miej to na uwadze, kiedy zechcesz dokonać pozytywnej zmiany
w postępowaniu mężczyzny.

Piotr Mart,

Autor poradnika dla kobiet „Mężczyzna od A do Z”.
---
.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 10 kwietnia 2011

Jak wychować sobie mężczyznę? Część I.

Autorem artykułu jest Piotr Mart


Przeczytaj fragment poradnika "Mężczyzna od A do Z" dotyczacy wychowania mężczyzny. Dowiedz się jak sprawić, by mezczyzna z typu bałaganiarza zamienil sie w istną pomoc domową.
Niniejszy artykuł to fragment poradnika dla kobiet pt.: „Mężczyzna od A do Z”.

Wyobraź sobie, że wracasz z pracy po ciężkim dniu. Mężczyzna zostaje w
domu z synem. Przez telefon wydajesz mu konkretne polecenia, co ma
zrobić, zanim Ty wrócisz do domu po niezwykle ciężkim dniu pracy (koniecznie
trzeba to dodać!). Kiedy wracasz do domu, zamiast posprzątanego
mieszkania zastajesz bałagan (przynajmniej w Twoim mniemaniu),
w zlewie sterta brudnych naczyń, kolacja miała być gotowa, a co zastałaś?
Mąż z synem siedzą przed telewizorem i oglądają mecz. I jak teraz
zareagujesz, co sobie pomyślisz? Pewnie pomyślisz sobie, ze Cię lekceważy
— być może poczujesz się niekochana. Teraz przyjdzie czas na
wyrażenie złości. Może przestaniesz się do niego odzywać i ostentacyjnie
zaczniesz sprzątać. Na koniec będziesz go oskarżać, obwiniać o lenistwo,
o to, że Cię zaniedbuje, że się nie stara, że jest do niczego itd. W końcu
z oskarżeń przejdziecie do kłótni, a na końcu rozpłaczesz się. A wszystko
tak, jak nie powinno być.

Dlaczego nie tak?

Po pierwsze: nie ma osoby, która by nie działała w swoim mniemaniu
słusznie. Każdy działa w zgodzie ze swoim sumieniem. Przykładowo: mężczyzna
w powyższym przykładzie mógł pomyśleć w taki oto sposób: „Nie
jest na tyle brudno, byśmy nie zdążyli posprzątać, zanim żona (mama)
wróci. Mecz jest bardzo ciekawy, a ty mówiłaś, ze wrócisz późno. W sumie to brud nie ucieknie, a nawet jak ucieknie, to jeszcze lepiej — nie
trzeba będzie sprzątać!”. Tak myślą mężczyźni. Uwierz mi, nikt Was nie
lekceważy ani nie chce przyczyniać się do Waszego złego nastroju. Mężczyzna
zwyczajnie inaczej myśli i innymi kieruje się priorytetami. Zatem
błędem będzie agresywne obwinianie go i obrażanie się. Tego żaden
mężczyzna nie zrozumie. Wierz mi — żaden! Nikogo też w ten sposób nie
zmienisz, a przecież chyba na tym Ci najbardziej zależy, prawda?
Zatem jak powinnaś postąpić, by mężczyzna zechciał się zmienić?

Etap I. Nie oskarżaj, a wzbudź w nim poczucie winy


Przede wszystkim musisz wzbudzić w nim poczucie winy. Nie ma dla człowieka
nic bardziej bolesnego niż poczucie winy. Jednak by wzbudzić w
nim poczucie winy, nie możesz być agresywna, nie możesz też się obrazić.
Obie te rzeczy uwolnią go od tego okropnego uczucia, jakim jest poczucie
winy. Być może nawet sam zechce Cię sprowokować do kłótni, tak
by nie czuć się winnym. Zawsze Twoja agresja go usprawiedliwi —
w efekcie stracisz i niczego nie zyskasz.
Jak powinnaś postępować, by go zmienić? By on z chęcią Ci pomagał we
wszystkich domowych pracach, nawet do tego stopnia, że zmienisz jego
priorytety — tak by Twój uśmiech i zadowolenie było dla niego ważniejsze
nawet niż obejrzenie niezwykle ważnego meczu?
By dokonać takiej pozytywnej zmiany w zachowaniu mężczyzny, po pierwsze:
musisz zrezygnować z jakiejkolwiek formy agresji. Nie możesz też
obrażać się. I co najważniejsze:

Nie możesz unikać kontaktu fizycznego!

Kiedy jesteś obrażona, zazwyczaj nie życzysz sobie, by on Cię dotykał.
Często wtedy mówisz: „Nie dotykaj mnie, zostaw mnie w spokoju”. Kiedy
coś przeskrobie, zrobi coś, co Cię zasmuci, możesz do niego podejść i dać
mu do zrozumienia, że jest Ci z tego powodu smutno. To jest pierwszy
etap, który pozwoli Ci wzbudzić w nim poczucie winy.
Następnym błędem, jaki kobiety popełniają, jest obawa przed mówieniem
mężczyźnie tego, co Was gryzie. Kiedy jest Ci smutno, mężczyzna
chce wiedzieć, jak może poprawić Twoje samopoczucie. Wtedy nie powinnaś
obawiać się powiedzieć mu, ze Twoje złe samopoczucie wynika
z jego zachowania. Powiedz mu to, ale za wszelką cenę unikaj oskarżania.
Nie obwiniaj go o nic, a zwyczajnie powiedz mu, dlaczego jest Ci
przykro. Możesz w tym momencie przytulić się do niego albo dotknąć jego
dłoni, by zrozumiał, że nie żywisz do niego żadnej złości, a zwyczajnie
jest Ci smutno.
To jest bardzo ważne, by wzbudzić w nim poczucie winy, a nie oskarżać.
Każda forma agresji bowiem usprawiedliwi go i żadna pozytywna przemiana
w jego zachowaniu się nie dokona. Ta sama zasada dotyczy nie tylko
mężczyzn, partnerów — jeśli masz syna, to z powodzeniem możesz ją
zastosować także w stosunku do niego.

Etap II. Powiedz mu, co Cię trapi

Drugi etap to wyłożenie kawy na ławę. W tym momencie musisz mu powiedzieć,
co Cię boli. Nie trzymaj tego w sobie, oczekując od niego, że
nagle stanie się jasnowidzem i zacznie czytać Ci w myślach. Tak się nie
stanie.
Powiedz mu, jak bardzo jest Ci źle i dlaczego.

Etap III. Pozwól mu sobie pomóc

Następny etap to działanie. Jeśli teraz zechcesz sprzątać (nie musisz,
jeśli nie chcesz) i zaczniesz to robić, ciągle będąc smutna, to w większości
przypadków on zechce Ci pomóc, bo zwyczajnie przykro mu będzie
widzieć Cię w takim nastroju i będzie czuł się winny. Dużym błędem by
było, gdybyś teraz odmówiła, odtrąciła jego pomoc — przecież właśnie
sprzątania chcesz go nauczyć.

Etap IV. Wzmocnienie pozytywne


Ostatni etap to wzmocnienie pozytywne — swoisty rodzaj nagrody. Jeśli
uważasz, że coś jest tak oczywiste, że bardziej być nie może, to jesteś w
błędzie. Mężczyzna wymaga pozytywnego wzmocnienia, pochwały, nagrody
za to, że sprostał Twoim oczekiwaniom. Kiedy zauważysz to, że on
się stara i że zmienia się na lepsze, wtedy dodasz mu motywacji do dalszych
zmian i starań. Teraz, kiedy razem już sprzątacie, zacznij się rozchmurzać,
nie bądź ciągle przygnębiona, bo z czym on sobie skojarzy
sprzątanie — z torturami?
W miarę jak razem sprzątacie, musisz zacząć się rozpogadzać. Uśmiechać
się, by w końcu zacząć żartować. Na koniec podziękuj mu za to, że Ci
pomógł.
Tak, dobrze czytasz: podziękuj. Nie traktuj tego jako obowiązku, bo i on
będzie traktował to jako obowiązek. Niech sprzątanie skojarzy z czymś
przyjemnym, z Twoim uśmiechem, radością, pochwałą... Wtedy tego typu
domowe czynności będzie wykonywał chętnie, bez przymusu, bo przecież
właśnie o to Ci chodzi, prawda?
Wzmocnienie pozytywne stosuj zawsze, kiedy on zrobi coś, co Twoim
zdaniem będzie zasługiwało na szczerą pochwałę. Jeśli zechcesz skrytykować
(tak, do tego też masz prawo), to postaraj się to zrobić w taki sposób by krytyka była otoczona pochwałami: pochwała — krytyka — pochwała.
Umysł zupełnie inaczej przyjmuje tak podaną krytykę. Podam Ci
przykład, byś zrozumiała, jak bardzo jest to istotne.

Wyobraź sobie urnę zawierającą stos białych piłek, które symbolizują wyłącznie
krytykę. Teraz wrzuć na ten stos także białą piłkę, która będzie w
środku zawierała karteczkę z pochwałą.
Kiedy masz stos samych białych piłeczek, to czy zwrócisz szczególną uwagę
na jakąś piłeczkę, czy też nie będziesz przywiązywała większej wagi
do tych piłeczek?

Najprawdopodobniej nie przywiążesz większej wagi do żadnej piłeczki,
bo te zwyczajnie nie będą się niczym różniły.

Podobnie jest z pochwałami i krytyką. Przestajesz zwracać uwagę na krytykę,
jeśli widzisz same białe piłeczki. Ale wystarczy, że białe piłeczki
zaczną symbolizować pochwałę i ktoś wrzuci czarną piłeczkę, symbolizującą
tym razem krytykę, to bez wątpienia zwrócisz na nią uwagę. Nie
tylko zwrócisz uwagę, ale i bez wątpienia odnajdziesz ją, bo ta będzie się
różnić od białych piłeczek symbolizujących pochwały. Odnajdziesz i
zamienisz także na białą piłeczkę — pochwałę.
Po to właśnie są pochwały i wzmocnienie pozytywne. Jeśli kogoś nie
chwalisz, a jedynie krytykujesz, to wrzucasz na stos jedynie jeden kolor
piłeczek. Z czasem osoba przestaje zwracać na nie uwagę. Ale jeśli zaczniesz
stosować i pochwały, to odnalezienie tej krytyki i wyeliminowanie
przyczyny staje się o wiele prostsze.

Pamiętaj: pochwała — krytyka — pochwała. Nigdy: krytyka — krytyka —
krytyka... itd.

Piotr Mart,

Autor poradnika dla kobiet „Mężczyzna od A do Z”

---
.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 27 marca 2011

Rozwód czy separacja, oto jest pytanie…

Autorem artykułu jest Piotr Wasiluk


Małżonkowie nieraz stają przed trudnym, lecz nieuniknionym wyborem. Wystąpić o rozwód a może ubiegać się o separację małżeńską? Postaram się ułatwić Ci podjęcie możliwie najkorzystniejszej decyzji.
obrCzęsto spotykam się z bardzo ciekawym pytaniem, które brzmi następująco: Co jest dla mnie lepsze: rozwód, a może separacja? Hmm… Zawsze mnie to trochę bawi. Spytasz dlaczego? Już Ci tłumaczę.
Żeby udzielanie odpowiedzi na to pytanie miało jakikolwiek sens, należy odpowiedzieć sobie na kolejne pytanie, jakie powinno być zadane jako pierwsze. Mianowicie: jak wygląda Twoje aktualna sytuacja w związku małżeńskim i co chcesz zmienić w swojej sytuacji (osobistej i majątkowej) na przyszłość?
Jeśli już odpowiedziałeś/aś sobie rzetelnie na powyższe pytanie, to wtedy można jednoznacznie stwierdzić, czy antidotum na Twoje problemy małżeńskie jest rozwód lub separacja. Wszystko więc zależy od splotu okoliczności w jakich się znajdujesz i Twoich oczekiwań, co do zmian w przyszłości. Spróbuję ułatwić Ci to zadanie, poprzez wyliczenie stanów faktycznych, które kwalifikują się do rozwodu bądź separacji małżeńskiej. Zatem zaczynamy!
Dla kogo jest rozwód?
Rozwód jest dla Ciebie, jeżeli:
1. Chcesz zerwać wszelkie więzi, łączące Cię z małżonkiem,
Rozwód wywołuje dalej idące skutki, aniżeli separacja. Stosunek prawny małżeństwa, łączący do tej pory małżonków – zostaje całkowicie unicestwiony (rozwiązany). W świetle prawa małżonkowie stają się obcymi sobie ludźmi. Chociaż niektórzy i tak twierdzą, że żona to nie rodzina.
Jedynie pomiędzy małżonkiem a członkami rodziny drugiego małżonka, zostaje utrzymany stosunek powinowactwa, jaki jest następstwem zawarcia związku małżeńskiego i nie ustaje nawet w przypadku jego rozwiązania.
Prócz tego nie wszystkie prawa i obowiązki wynikające z małżeństwa przestają istnieć w razie orzeczenia rozwodu. Taką pozostałością po małżeństwie jest możliwość żądania przez małżonka alimentów od współmałżonka, gdyby małżonek żądający znajdował się w trudnej sytuacji finansowej (tzw. niedostatek). Prawo to nie dotyczy małżonka, jaki ponosi wyłączną winę w doprowadzeniu do rozwodu. Takiemu małżonkowi nie przysługują alimenty od drugiego małżonka.
Świadczenia alimentacyjne mogą być zasądzone już w postępowaniu o rozwód (na wypadek orzeczenia rozwodu) albo też po jego orzeczeniu, w sytuacji gdy małżonek uprawniony zgłosi takowe żądanie w ciągu 5 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia rozwodowego. W wyjątkowych okolicznościach, sąd na żądanie uprawnionego małżonka – przedłuży 5-letni okres.
Jak dało się zauważyć, rozwiązanie małżeństwa nie w każdych okolicznościach równa się całkowitemu uwolnieniu się od relacji z byłym małżonkiem. Owszem może tak być, ale nie musi.
Na marginesie warto wspomnieć, iż małżonkowie posiadający małoletnie dzieci nadal są obowiązani współdziałać w sprawach ich utrzymania i wychowania. Mają oni równe prawa do dzieci, a ich źródłem jest stosunek rodzicielstwa. Oczywiście sąd w postępowaniu sądowym konkretyzuje, jakie uprawnienia (np. prawo do kontaktów, prawo do współdecydowania o istotnych sprawach dziecka) i jakie obowiązki (np. alimenty na rzecz dziecka, obowiązek roztoczenia opieki na osobą i majątkiem dziecka) ciążą na rodzicach w stosunku do małoletnich dzieci.
2. Pragniesz zawrzeć nowy związek małżeński z inną osobą.
Pozostawanie w małżeństwie, czy też w zmodyfikowanej jego postaci, jaką jest separacja – uniemożliwia zalegalizowanie nowego związku. Małżonek, który poznał nowego partnera życiowego musi wpierw wystąpić o rozwód, by móc wstąpić ponownie w związek małżeński.
Gdyby zdarzyło się, że osoba pozostająca w związku małżeńskim, zawarła małżeństwo z drugą osobą (np. przez przeoczenie kierownika Urzędu Stanu Cywilnego), to wówczas istnieje podstawa do unieważnienia tego małżeństwa, w trybie przepisów prawa rodzinnego. Tudzież małżonek porywający się na taki „wyczyn” może odpowiadać za dopuszczenie się do przestępstwa bigamii (wielożeństwa), na podstawie przepisów prawa karnego.
Wolno by zaryzykować konkluzją, iż najczęstszym powodem rozwodów jest związek współmałżonka z osobą trzecią (zdrada małżeńska) i dążenie do usankcjonowania (zatwierdzenia) prawnego nowo powstałego związku.
Dla kogo jest separacja?
Separacja jest dla Ciebie, jeżeli:
1. Nie układa ci się w małżeństwie i chcesz podjąć próbę naprawy Waszego związku,
Separacja jest doskonałym rozwiązaniem dla osób, które nie są zadowolone ze swojego pożycia małżeńskiego (nieustanne problemy małżeńskie, kryzys w związku) i pragną „coś” zmienić, lecz nie chcą jeszcze podejmować tak drastycznej i nieodwracalnej decyzji, jaką jest rozwód.
Rozdzielenie małżonków ma na celu ograniczenie kontaktów pomiędzy nimi na bliżej nieokreślony czas. Stwarza to małżonkom możliwość głębszego zastanowienia się nad własnym związkiem. Małżonkowie mają tu szerokie pole do popisu. Jednakże instytucja separacji nie nakłada na małżonków prawnego obowiązku pojednania się. To czy rzeczywiście tak się stanie zależy od niczym nieskrępowanej woli małżonków.
Co ważne, małżonkowie mogą pozostawać w separacji tak długo, jak im się to rzewnie podoba. Przy czym w każdej chwili żona (mąż) może wytoczyć powództwo o rozwód.
Niejednokrotnie życie w odosobnieniu i upływ czasu doprowadza do pojednania się małżonków, a następnie zniesienia separacji oraz powrotu do pełnoprawnego charakteru małżeństwa.
Niewykluczone jest również to, iż separacja nie przyczyni się do pogodzenia się małżonków i relacje małżeńskie nie ulegną poprawie, czy też nawet nastąpi ich pogorszenie w porównaniu ze stanem sprzed orzeczenia separacji. W takim wypadku małżonkowie mogą wciąż pozostawać w separacji i nic sobie z tego nie robić albo też ubiegać się o rozwód, aby definitywnie zakończyć swój związek.
2. Zależy Ci na „uporządkowaniu” własnych spraw osobistych i majątkowych,
W postępowaniu o separację sąd reguluje sprawy osobiste i majątkowe małżonków. Zakres rozstrzyganych kwestii jest identyczny jak w postępowaniu o rozwód. Sąd decyduje o:
a) Alimentach
- alimenty dla dzieci,
- alimenty dla współmałżonka.
b) Opiece nad dziećmi
- władza rodzicielska,
- kontakty z dziećmi.
c) Mieszkaniu małżonków
- sposób korzystania z mieszkania,
- podział mieszkania,
- przyznanie mieszkania na własność,
- eksmisja współmałżonka z mieszkania.
d) Podziale majątku małżonków.
Zasygnalizowania wymaga również fakt, iż orzeczenie separacji wywołuje prawie takie same skutki jak orzeczenie rozwodu. Gdyby ktoś mnie zapytał, jaka jest główna różnica między separacją a rozwodem, to bym odpowiedział. Taka, że małżonek przebywający w separacji nie może zawrzeć nowego małżeństwa.
Poza tym część skutków, tak separacji jak i rozwodu powstaje z mocy prawa (niejako automatycznie, bez odrębnej decyzji sądu) z momentem uprawomocnienia się orzeczenia sądowego. Należą do nich: powstanie ustroju rozdzielności majątkowej pomiędzy małżonkami, wzajemne wyłączenie małżonków od dziedziczenia itd.
3. Małżonek nie wyraża zgody na rozwód,
Zgoda współmałżonka na orzeczenie rozwodu jest niezbędna wtedy, gdy małżonek występujący o rozwód przyczynił się do rozkładu pożycia małżeńskiego, czyli jest winny zaistniałej sytuacji. Innymi słowy, gdy małżonek swoim zachowaniem doprowadził do zerwania więzi małżeńskich (więź uczuciowa, cielesna, gospodarcza). Np. mąż zdradził żonę z kochanką i teraz wytoczył powództwo o rozwód, bowiem chce się z nią ożenić.
Do ustanowienia separacji nie jest wymagana zgoda drugiego małżonka. W tej sytuacji orzeczenie separacji zwolni małżonka z większości obowiązków małżeńskich i niewątpliwie ułatwi późniejsze uzyskanie rozwodu.
4. Sąd oddalił powództwo o rozwód,
Uzyskanie rozwodu, w przeciwieństwie do separacji – jest znacznie trudniejsze. Do orzeczenia rozwodu trzeba spełnić więcej warunków, niż w przypadku separacji. W okolicznościach danej sprawy oddalenie powództwa o rozwód może skutkować uwzględnieniem powództwa o separację, jeśli którykolwiek z małżonków zgłosi żądanie separacji.
5. Zadbać o swój interes oraz interes małoletnich dzieci,
Należy pamiętać, że przebywanie w separacji małżeńskiej, lepiej chroni interes małżonka oraz małoletnich dzieci, niż gdyby został orzeczony rozwód. Jest tak dlatego, że separacja w swoisty modyfikuje stosunek małżeństwa na rzecz rozluźnienia wzajemnych więzi występujących wśród małżonków, pozostawiając równocześnie pewne minimum obowiązków małżeńskich.
Otóż, małżonek może domagać się alimentów od współmałżonka przez cały czas pozostawania w separacji. Natomiast po orzeczeniu rozwodu, prawo do alimentów należnych małżonkowi wygasa z upływem 5 lat od dnia uprawomocnienia się wyroku rozwiązującego małżeństwo.
Małżonkowi będącemu w separacji wolno także domagać się od współmałżonka wsparcia materialnego (np. jednorazowa kwota pieniężna na określony cel, pomoc w prowadzeniu spraw), jeśli wymagają tego względy słuszności.
Separacja zabezpiecza też w większej mierze prawo do alimentów należnych małżonkowi i dzieciom. Małżonek w okresie separacji nie może zawrzeć małżeństwa z inną osobą.
Inaczej jest po orzeczeniu rozwodu. Małżonek ma prawo wstąpić w związek małżeński, z którego mogą zrodzić się dzieci. W takich okolicznościach będzie on musiał ponosić koszty utrzymania i wychowania tychże dzieci oraz drugiego (nowego) małżonka, co w sposób wyraźny wpłynie na jego zdolność alimentacyjną, a konkretnie na jej obniżenie.
W efekcie tych zmian dzieci z poprzedniego związku oraz były małżonek –muszą się liczyć z ewentualnością obniżenia alimentów bądź nieprzyznania wyższych alimentów, a w skrajnym przypadku z całkowitym pozbawieniem prawa do alimentów (np. alimentów dla byłego małżonka).
Wprawdzie małżonek pozostający w konkubinacie też musi płacić alimenty na rzecz własnych dzieci, które nie są dziećmi pochodzącymi z małżeństwa, lecz nie ma prawnego obowiązku utrzymywać partnera z konkubinatu i sąd nie uwzględnia wydatków na niego przy ustalaniu kwoty renty alimentacyjnej. A to z kolei poprawia jego zdolność alimentacyjną.
6. Względy religijne nie pozwalają Ci na rozwód,
Mam nadzieję, że pomogłem Ci w podjęciu decyzji, co do wyboru rozwodu albo separacji. Jeśli jeszcze nie masz pewności, nie musisz się śpieszyć. Zastanów się nad tym spokojnie, daj sobie trochę czasu, a na pewno podejmiesz właściwą decyzję.
---
mgr Piotr Wasiluk
redaktor serwisu prawnego o alimentach PraktycznePrawo
Separacja małżeńska w pigułce - pobierz darmowy poradnik

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Coś dla Ciebie

Przypowieści z przesłaniem na Twojego e-maila!

Całkowicie za darmo! Każdemu potrafią poprawić humor!

Email :
Imię :
Zgadzam się z Polityką Prywatności